Tak naprawdę to pomieszczenie z dość dużymi (2 m szerokości i 3 m wysokości) klatkami. Tutaj trafiają przyłapane/i na złym uczynku Dzieciakożercy... To miejsce jest bardzo smutne i szare... Ludzie naprawdę nie szanują tych istot... A nawet taki demon musi coś jeść, prawda? Chociaż... Demonami nie da się ich nazwać. Są jakie są. Klatki nie są puste: Jest sok i szklanka (by sobie wlała [bo tu same dziewczyny są >.<]) poduszka i koc do spania... Telefon, laptop... więc chyba się tu nie nudzi. Ale i tak nie jest tu za wesoło... Smutne miny... łzawe oczy... Każdy tutaj Dzieciakożerca czeka na wyrok... Na śmierć... Na oczernianie... Na rany... I tak tutaj pusto i smutno...