| Przygoda Ruf |
| 11-12 18:16Ruf - Laskia ja taka nie jestem.. - Odeszła. 11-12 18:25[D]Laskia - Jak ja jeszcze raz ją gdzieś zobacze... - Krzyknęła przez zamknięte zęby, aż Ruf słyszała. 11-12 18:26Ruf - Laskia, zamknij się! 11-12 18:27[D]Laskia - A ty wtedy spróbuj jej bronić! - Krzyknęła. 11-12 18:29Ruf - Spróbuje. Mi tu nie pyskuj, bo znowu na ulice pójdziesz! 11-12 18:32[D]Laskia - Na ulice?! Grr.. - Warczała przeciągle i głośno. 11-12 18:33Ruf - Laskia! Jeszcze raz i pożegnasz się z domem.. 11-12 18:36[D]Patja W pewnej chwili zauważyła, że coś się rusza w krzakach. Wyostrzyła wzrok. Zmieniła kurs. Zanim zdążyła się obrócić, już była w Schronisku Tortur. Nie lubiała tego miejsca. Ten zapach. Te ciasne klatki.. 11-12 18:37[D]Laskia Warczała ciszej. Wyszczerzyła złowieszczo kły w stronę Ruf. 11-12 18:37Ruf - Laskia, ostatna szansa i naprawde sobie pójdziesz.. 11-12 18:37[D]Laskia Zrobiła smutną minę. Jej szpony bez jej wiedzy same się wysunęły. miały 7 cm. Wyszczerzyła swoje długie lśniące ząbki. - Przepraszam.. - po chwili wykrztusiła. 11-12 18:40Ruf - Laskia, jeszcze raz i wiesz.. 11-12 18:40[D]Laskia Przeprosiny nie były szczere, po prostu zależało jej na tym, by być dalej w ciepłym domu, a nie być jak włóczęga. Warknęła bez namysłu. Skoczyła do przodu, prawie na Ruf, ale nie skoczyła na nią. Tylko do niej przycupnęła. 11-12 18:43Ruf - Laskia! 11-12 18:44[D]Laskia Wrr.. - znowu warknęła. - Czego? 11-12 18:44Ruf - Na podwórze przemyśleć zachowanie! 11-12 18:45[D]Laskia - Nie ma mowy. - Chciała teraz zabić Ruf , było to po niej widać. 11-12 18:47Ruf - Laskia ! - Zmieniła się w wilka wypchnęła ją mocą. Zamknęła drzwi na klucz i zostawiła klucz w zamku. 11-12 18:48[D]Laskia Spojrzała z wyrzuten na Ruf. - Słuchaj, jestem starsza i na dodatek Dzieciakożercą. Nie wiem, czy byś pragnęła zostać tak samo rozszarpana jak moje ofiary... 11-12 18:51Ruf - Laskia, zostałaś przygarnięta przeze mnie, mówiłam, że jestes moją przyjaciółką, uratowałąm cię, a ty mi się tak odplacasz.. - powiedziała przez drzwi 11-12 18:51[D]Laskia Stanęła pod drzwiami przytulając się do drzwi. Akurat rozpadał się obfity deszcz. - Wiesz przecież, że ja jestem agresywna i niemiła... - wyszeptała smutno, na tyle, by Ruf ją usłyszała. 11-12 18:54Ruf - No, ale mogłabyś się jakoś odwdzięczyć. - odeszła od drzwi. 11-12 18:56[D]Laskia - Idę i nigdy nie wracam. - poszła sobie. Minął już deszcz, a ona nie wracała, deszcz trwał dwie godziny. 11-12 18:57Ruf Wyszła na podwórze. Zerwała bukiet kwiatów. Wróciła do domu i zamknęła tak samo drzwi. Wrzuciła do wazonu dziewczyn kwiatki. 11-12 18:59[D]Nitra - Wiesz, jak bardzo Cie luuubimy, prawda Ruf? Laskkia z pewnością też Cie lubi. 11-12 19:01Ruf - No tylko, że chciała mnie zabić! Nie chcę rozmawiać na ten temat! 11-12 19:04[D]Nitra - Ale.. Laskia wszystko by zrobiła, by cie obronić.. Ona jest złośliwa, ale Ruf... 11-12 19:05Ruf - Gdybym tego nie zrobiła.. Byłabym ranna. Już koniec tematu.. 11-12 19:07[D]Nitra - Ona... Ruf.. Rozumiem, że jesteś zła na moją siostrę, ale to nie powód, by.. By.. Tak ją potraktować. A co Ci po małej ranie? Glate też Cie kiedyś drapnęła... Laskia może i chciała, ale to nic nie.. 11-12 19:08Ruf - Ja jej nie wygoniłam gdzieś daleko, tylko na podwórze, żeby przemyślała zachowanie.. Ona sama sobie poszła! I JUŻ NA TEN TEMAT NIE ROZMAWIAM! 11-12 19:33[D]Laskia Wróciła. Zaczęła krążyć. Usiadła na pobliskim kamieniu, nie daleko furtki. - Ruf... - a ponieważ kamień był długi i duży, położyła się, lekko zwinęła nogi. Zaczęła skomleć coraz głośniej. Aż dotarło do Ruf... 11-12 19:34Ruf - Zagramy w coś dziewczyny? 11-12 19:36[D]Kiska - Ehh.. A w co? 11-12 19:37Ruf - A w co chcecie? 11-12 19:37[D]Glate Podniosła ciężarek do góry swoim językiem, wydając przy tym denerwujące dźwięki. - Egh, egh, ekh, ekh, igh. 11-12 19:38Ruf - W co chcecie? 11-12 19:38[D]Glate Postawiła ciężarek. - Ruf, wiem, że to nie jest zgodne z tematem, ale posiłujesz się ze mną ręka na rękę? 11-12 19:40Ruf - Nie.. 11-12 19:40[D]Glate - Ha, wymiękasz. - Zaśmiała się z Ruf. Ale przestała. - Boisz się przegranej i tyle. 11-12 19:42Ruf Nie, nie lubie się siłować.. - była zgrabna i chuda. 11-12 19:47[D]Laskia - Ouuh.. - Zaczęła smutno piszczeć, aż było dość słychać, a ponieważ była już na podwórku Ruf. 11-12 19:48[E]Figa Kocica przechodziła po płocie w sąsiedztwie. 11-12 19:48[D]Laskia Zaczęła warczeć na kotkę. 11-12 19:49Ruf Kici, Kici! - zawołała kotke przez okno. Nie zwracała uwagi na Laskie. 11-12 19:51[D]Laskia Spojrzała z utęsknieniem w okno. - Ouuh.. - przestała warczeć na kota. Sama teraz czuła nienawiść do siebie, chciała się zabić. 11-12 19:52Ruf - Kici, kici. 11-12 19:52[E]Figa Usiadła na parapecie u Ruf. 11-12 19:53Ruf - Chcesz jeść? 11-12 19:54[E]Figa - Mrr... - mruknęła. - A masz rybkę? Chociaż maciupeńką... 11-12 19:54Ruf - Mam, mam dużą. I kocie jedzenie o smaku ryby. 11-12 19:54[D]Kiska Wyjrzała przez okno patrząc w stronę Laskii. 11-12 19:56Ruf Pogłaskała kotke. - Kiska, jak chcecie to idźcie do niej.. 11-12 19:56[D]Nitra - Ehh.. Ruf.. Dlaczego jej nie wpuścimy? Mówiłaś, że kochasz Expice i Dzieciakożerczynie... 11-12 19:57Ruf - Bo kocham, ale ona za każdym razem kiedy jej pomoge, ona co robi?! Jest agesywna!!! 11-12 19:59[D]Laskia Miała dobry słuch. Słuchała tego. Podeszła do okna. - Rufciu, skarbie... Złotko, ty moja... Rybciu, kwiatuszku najpiękniejszy... 11-12 20:00Ruf - Nie podlizuj się!.. - Wzięła kota do środka i zamknela okno, zasłoniła roletami. 11-12 20:01[D]Laskia Załamała się. - Rufciu.. Proszę... - wiedziała, że Ruf tego nie słyszała. Rozpłakała się. 11-12 20:06Ruf - Albo jest coś.. możesz wrócić pod warunkiem.. 11-12 20:10[D]Laskia - Tak, jaki warunek, Rufciu? 11-12 20:11Ruf - Przeprosisz Patje i będziesz grzeczna, ale muszą być spełnione 2 warunki. 11-12 20:11[D]Laskia - Patje? - zrobiła wielkie oczy. - Z tym, że grzeczniejsza to może być, ale... 11-12 20:12Ruf - No to wynocha na ulice! - wydarła się na Laskię. 11-12 20:13[D]Laskia Posmutniała. - Czego się nie robi dla.. - nie dokończyła. - Nie chce mi się tam iść.. Zadzwonie do niej, by tu przyszła. - Dzwoni. 11-12 20:14[D]Patja - Tak? Ll-askkiiaa? - spytała wystraszona. 11-12 20:14[D]Laskia - Tak. Proszę, przyjdź do nas. Nie, nie będę gryźć... Spróbuje opanować nienawiść... 11-12 20:14Ruf - Wiem co chciałaś powiedzieć, domu, prawda? 11-12 20:17[D]Laskia - Nie. - zwróciła się dla Ruf. - Przyjaźni... 11-12 20:17[D]Patja Przyszła. Stanęła w furtce. - Jak chcesz, to mnie rozszarp, nie musisz tego ukryć.. 11-12 20:18Ruf - Hmm, coś ci nie wierze, wiesz?! 11-12 20:22[D]Laskia Lubo spojrzała się na Patję. - Wiesz. Nie, nie chce. Przyszłam, by cię.. Przeprosić. Tak. - Polizała na zgodę Patje po policzku. - Ruf.. Ja naprawdę się staram, by do ciebie wrócić. Patja, co ty na sojusz? 11-12 20:25[D]Patja - Cieszę się... - uśmiechnęła się wymuszona. - Ale i tak się ciebie boje... 11-12 20:29[D]Laskia - Ja.. lu.. lu.. - nie mogła tego wykrztusić, szczególnie do wroga. - ..bię cie. Bardzo. - Przytuliła ją do siebie. Polizała po buzi. 11-12 20:34[D]Patja Poczuła się pewniej. Odwzajemniła przytulenie. Obie teraz stały i bez słowa wpatrywały się sobie w oczy. 11-13 11:41Mateusz Zapukał do drzwi Ruf. 11-13 12:34Ruf - Tak? 11-13 12:41Mateusz - Można wejść? 11-13 12:41Ruf Nie.. - Zaśmiała się. 11-13 12:42[D]Laskia - To jak, Rufciu? - spojrzała na nią bacznie. 11-13 12:43Mateusz Zrozumiał, że to żart. 11-13 12:43Ruf - Po 1 nie mów na mnie tak. Po 2 wchodź, ale to twoja ostatnia szansa!! 11-13 12:45[D]Laskia - Czemu nie, złotko? 11-13 12:48Ruf - Laskia, bo nie!!! 11-13 12:49[D]Laskia - Eh.. Dobrze, kochanie. - ozwała się słodkim, niepodobnym do siebie głosem. 11-13 12:52Mateusz - Co się stało Ruf? O co chodzi z ostatnią szansą? Chciała cie zaatakować? - pytał. 11-13 12:52Ruf Prestań do mnie mówić słodko! - fuknęła. - Mateusz, nie twoja sprawa.. 11-13 12:54[D]Laskia - Oh, rybciu.. - delikatnie przytuliła ją do siebie. 11-13 12:55Ruf - Laskia!Przestań tak do mnie mówić! 11-13 12:57[D]Laskia - No i weź się tutaj kur.. staraj! - odepchnęła Ruf lekko. Zgrywała wielce obrażoną. - Kur.. jak ja bym tej małej w mordę strzeliła to by kur.. wtedy do szpitala jechała... 11-13 13:00[D]Nitra Spojrzała się na Ruf. Zacisnęła zęby. - Laskia, spokój, bo znowu wylądujesz na podwórzu... 11-13 13:03[D]Laskia - Ehhh... No ale taka jest prawda.. Gdy jestem zła, jej nie odpowiada. Jak staram się być milutka to kur.. też się przyczepi... 11-13 13:04Ruf - Laska mogłąm cię zostawić u tego skur... dziecka i by było lepiej. Wreszcie by byl spokój. 11-13 13:06Mateusz Spojrzał się na Ruf. - Krew Ci leci.. - powiedział poważnie i sztywno. 11-13 13:07[D]Laskia - To nie moja wina, nie nie... Ja tego nie zrobiłam.. - od razu zaczęła bronić się słowami. 11-13 13:07Ruf - Trudno! - Krzyknęła. Trzasnęła drzwiam i wyszła do Adelki. 11-13 13:27[D]Wayle - Arrr... Grr.. Errr... - zaczęła warczeć na Ruf. 11-13 13:44Ruf - Czego? 11-13 13:46[D]Wayle - Mięsa twego! - burknęła. 11-13 13:48Ruf - Odczep się! 11-13 13:50[D]Wayle Rzuciła się na nią, zaczęła drapać, aż do krwi i warczeć. 11-13 14:46Ruf Odepchnęła ją. Rzuciła się na nią jako wilk i zaczeła gryźć, odgryzła 20 kawałków mięsa. 11-13 18:30[D]Wayle Z całą swoją siła drapnęła ją mocno w oko. Zmienila w człowieka, odgryzła dwa razy tyle kawałków. Nie okazywała litości, jej kły zanużały się coraz głębiej. I przycisnęła swoim ciałem, że Ruf nie mogła się bronić. 11-13 18:31Ruf - A zjedz mnie, życie jest mi obojętne.. 11-13 18:33[D]Laskia Laskia śledziła ich krok na kroku, chciała się na początku tylko dowiedzieć, gdzie idzie Ruf. Warknęła na Wayle. - Zostaw ją! 11-13 18:34Ruf - Laskia.. Życie jest mi obojętne, możesz sobie iść ona może mnie zjeść i tyle po całej aferze.. 11-13 18:36[D]Laskia Pisnęła. - Ruf, ty nie wiesz... - rzuciła się na Wayle. Ugryzła ją kilka razy porządnie. - I won! 11-13 18:37[D]Wayle Odepchnęła mocno Laskię. Była od niej starsza. Zrobiła jej wiele krwawych ran. - To moja ofiara, jasne?! - a potem nie przestawała gryźć i jeść Ruf. 11-13 18:37Ruf Laskia mogła mnie zjeść - powiedziała obojętnie. - Albo.. zostaw mnie.. Glate, Kiska, Nitra przyjdźcie prosze was.. Unico atak.. Wilki kochane przyjdźcie.. 11-13 18:40[D]Wayle Ruf miała tak dużo ran, że leżała na włosku śmierci. 11-13 18:45Ruf Krzyknęła bardzo głośno, Unico położył się na Wayle ze ne mogła nic zrobić. 11-13 18:48Ruf Unico zaczął ją mocno ranić. - Kochani błagam was przyjdźcie! - powiedziała Ruf. 11-13 18:49[D]Glate - Cześć.. - spojrzała się w stronę Ruf. 11-13 18:50[E]Layf Stanął, a obok niego reszta. - Poddaj się, albo cie zabijemy! 11-13 18:51[D]Wayle - Ale.. To moja natura. Żywimy się kimkolwiek..- Trochę była smutna. - Dz w tych czasach cierpią za własną naturę... 11-13 18:54Ruf - Wayle, ale Laskia cię już ostrzegała.. Dzięki Layf. 11-13 18:58[D]Wayle Spojrzała na Ruf. - Co głodna Dzieciakożerczynia w takiej chwili ma zrobić?! Zagłodzić się? Ty akurat byłaś pod ręką! 11-13 19:01Ruf - Ja nie jestem przeciwko Dz, ale musiałam to zrobić.. 11-13 19:01[E]Unico Unico jej nie puszczał. 11-13 19:05[D]Wayle Wbiła swoje szpony w ziemie. - La wa Likao neno. - nagle dwie wielkie dżdżownice strąciły Unico z Wayle. Wstała. - Młoda, ty nawet do obcinania mi pazurów byś się nie nadawała. - nie chciała zaczepiać. Tylko powiedziała zgodnie z prawdą. 11-13 19:09Ruf - Ja nie jestem ich służącą. 11-13 19:10[D]Wayle - Ja tylko tak mówię. - Dotknęła jej ramienia. - Ty żadnej Dzieciakożerczyni nigdy nie dorównasz. 11-13 19:15[E]Baghe - Zabić ją! - po tych słowach wszystkie Expice który tam były rzuciły się na Wayle. 11-13 19:18[D]Wayle Gdy skończyli, Wayle zwijała się z bólu. W jej przypadku czuła się, jakby słoń na nią nadepnął. 11-13 20:07Ruf - Dzięki wam.. 11-13 20:08[D]Laskia - Należało się jej, kur... - kopnęła Wayle w głowę. Wayle jeszcze żyła, ale było z nią źle. 11-13 20:15Ruf Poszła. 11-13 20:18[D]Wayle Została sama. Zeszła z ścieżki, ledwo żyjąc, przycupnęła do krzaków. 11-13 20:19[D]Laskia - Ha, to coś miało być Dzieciakożerczynią? Nie żartujcie.. Ale oferma. Grrr... - zaśmiała się z Wayle mówiąc do Ruf. 11-13 20:20Ruf - Laskia już wycisz się! 11-13 20:21[D]Kiska - A mi się jej przykro zrobiło... - posmutniała. - Co prawda, należała się jej nauczka, ale... 11-13 20:27Ruf - Dlatego poszłam, a ja nie mogę już żadnych przygarniać. 11-13 20:28[D]Kiska - No wiem. Ale nie chciałabyś umrzeć w mękach, prawda? - spojrzała się na Ruf podejrzanie. 11-13 20:29Ruf - Nie wiem.. 11-13 20:29[D]Glate - Sama kiedyś mówiłaś, coś w stylu: ,, Mam pomysł. Może będziemy przygarniać pokrzywdzone, ranne itd. Dzieciakożerczynie?" - przypomniała. 11-13 20:32Ruf - Wiem, ale już nie moge.. 11-13 20:33[D]Nitra - Czemu? A dlaczego nie możemy ją wziąć tylko na parę dni? Nikt by się pewno nie obraził... A ona tam sama... 11-13 20:34[D]Glate - Ile nas przygarnęłaś? Raptem 4, a Quick ma ponad dziesięć. Laily też nie chciałaś wziąć. Ani Patji... 11-13 20:35Ruf - Nie mogę rozumiecie?! 11-13 20:36[D]Laskia - A nas jakoś mogłaś. Nie, że jestem po jej stronie, bo jej nie lubię, ale taka prawda. Prawdziwie pokrzywdzonych, to ty nie kur... 11-13 20:37Ruf - Gdybym mogła zrobiłabym to. 11-13 20:38[D]Laskia - A tak na ogół, jaki jest powód, że nie możesz? 11-13 20:39Ruf - Laskia poprostu nie mogę.. Ja mam powód i wy nie musicie go znać! 11-13 20:42[D]Wayle Troche się zregenerowała, ale nie do końca. Wstała. Chwiała się. Spojrzała w dal. - Zostawili mnie samą. - pomyślała. 11-13 20:44Ruf Usiadłą na kanapie. 11-13 20:46[D]Glate - Wiem chyba, jaki jest powód. Może nie do końca.. My jej po prostu przeszkadzamy, nie potrzebuje nas. 11-13 20:47Ruf - Glate nie.. Poprostu nie mogę i tyle.. 11-13 20:48[D]Glate - Akurat. - fuknęła. 11-13 20:49Ruf - Glate, nie wiesz to się nie odzywaj!!! 11-13 20:53[D]Glate Warknęła pod nosem. - Ja z tobą mieszkać nie muszę. Jak chcesz, to nigdy już nas nie spotkasz. Trudno. - skierowała się do drzwi. 11-13 20:56Ruf - To twoja decyzja, ja nic takiego nie powiedziałam, mam inny powód, ale to jest moja sprawa. 11-13 20:58[D]Kiska Powoli podeszła do Glate. Otworzyły drzwi. 11-13 20:58Ruf - To wasza decyzja. 11-13 20:58[D]Laskia Spojrzała się na Nitrę. Obie poszły za Glate i Kiską. Potwornie trzasnęły drzwiami. 11-13 20:59[D]Kiska Zdjęła naszyjnik który dała jej Ruf i rzuciła jej pod nogi. Był lekko zniszczony. 11-13 21:00Ruf Krzyknęła: - Wasza decyzja! 11-13 21:04CDN Była noc, a one nie wracały. Naszyjnik Kiski święcił się i dawał sygnał, że tu jest. 11-13 21:07Ruf - Te przyjaźni były najzwyklejsze.. 11-13 21:11[D]Laskia - Nocujemy tu. - powiedziała, po czym położyła się. - Nawet bez niej lepiej. Ale zimniej... 11-13 21:13Ruf W tym czasie zrobiłą remont ich pokoju.. Pomalowała na ich ulubione kolory meble.. Wytapetowała na ich ulubione kolory... Zrobiła piękne obrazy do antyramy..Wymieniła materace w łóżkach.. Zmieniła pościel.. Dodała piękną kanape.. Nowy telewizor.. 4 laptopy.. 4 nowe komórki.. 11-13 21:19[D]Deadly Pojawiła się jak zjawa obok Ruf. - Po co to robisz? Ha, one nie wrócą. Nie mają zamiaru wrócić. - Powiedziała spokojnie do Ruf. - Oh, nie atakuj mnie tylko. Ja mówie spokojnie... 11-13 21:21Ruf - Deadly idź, dobrze. Robie to nie dla nich.. Antramy są tam specjalnie, ale hmm.. Musialam odnowić to mieszkanie.. A komórki moje.. Mam jeszcze 2 swoje. 11-13 21:21[D]Deadly Podniosła naszyjnik Kiski. Otworzyła ,,serduszko". - Kiedyś traktowały cie jak młodszą siostrę... Ale się zmieniły. Strasznie. 11-13 21:22Ruf - Deadly idź sobie! Ja tego nie robie dla nich, robie to dla siebie, żeby mieć ładnie w mieszkaniu. 11-13 21:24[D]Deadly - Oh... Pójde sobie, obiecuję. One patrzeć na ciebie nie mogą. Nie lubią cie. Nieopchodzi je, że będziesz tęsknić.. Ten pokój pozostanie pusty. 11-13 21:25Ruf - Nie obchodzi mnie to.. One nigdy nie były moje, nie są i nie będą.. Zrobiły to co chciały nikt ich nie zmuszał. 11-13 21:26[D]Deadly - Żegnam. - zniknęła. - Będziesz za nimi jeszcze tęsknić.. - w domu rozległ się jej głos. 11-13 21:28Ruf - Nie będę! - Była wyluzowana. 11-13 21:38[D]Nitra - Hmm.. - mruknęła. - Zastanawiam się, jak żyje teraz Ruf. Na pewno jest jej lżej bez nas. I tak my nic nie znaczyłyśmy. 11-13 21:40Ruf Zrobiła sobie *sałatke gercką* I zaczęła oglądać "Flicke 2" 11-13 21:44[D]Glate - Ja też tam myśle. Nie jesteśmy dla niej ani grosza wartę. 11-13 21:46Ruf Kiedy już zrobiła wszystko odświeżyła pokój już nic innego na głowie jej nie stawało oprócz siedzenia i oglądania telewizji. - Chwila. - Zaniosła 4 naszyjniki do pokoju. Sama miała taki sam na szyi. - Ponieważ je zniszyczyły mają, ja wiem, że wrócą. 11-13 21:49[D]Kiska - Ja chce do Ruff.. - zaczęła marudzić jak małe dziecko. 11-13 21:49CDN 22. - Noc... 11-13 21:49Ruf Oglądała horror. 11-13 21:50[D]Laskia Usiadła przed drzwiami do domu, ponieważ zrozumiały, że popełniły błąd. Było słychać z dworzu szmery, które były dla Ruf znajome... 11-13 21:52[D]Nitra Nie była zdolna, by zawołać Ruf. Nie po tym, jak uciekły z domu. 11-13 21:54Ruf - Jak wróciły, niech same zawołają. 11-13 21:56[D]Laskia Ciekawe, czy drzwi zakluczone i czy klucz zostawiony. - zerknęła. Otworzyła drzwi językiem. Ale by nie ,,robić niespodzianki" Ruf, krzyknęła: - Ruf, jesteśmy!.. Nie możemy żyć bez ciebie... 11-14 16:29Ruf Udawała obrażoną. 11-14 17:41[D]Nitra Weszła do domu. Podeszła do niej. - Ruf... - polizała ją po policzku. 11-14 17:43Ruf Sedziała nieruchomo ze złą miną.. Byłą obrażona. - Przestań mnie lizać..! 11-14 17:46[D]Nitra Nie przestawała. Jej mina zrzędła, ale nie przestawała. 11-14 17:46Ruf - Nitra!! - Krzyknęła bardzo głośno. - Przestań mnie lizać! 11-14 17:47[D]Kiska Podeszła do Nitry i Ruf. Przytuliła leciutko Ruf do siebie. 11-14 17:49[D]Glate - Ruf... - powiedziała smutno. - My... 11-14 17:49Ruf Przestańcie mnie przytulać! - powiedziała to ostro. Była bardzo obrazona na dziewczyny. 11-14 17:50[D]Laskia - Młoda, nie wiesz, jak nam było źle bez ciebie... - jeden kieł jej wystawał. 11-14 17:51Ruf Poszła do pokoju. Zamknęła się na klucz, żeby ne mogły sie dostać. 11-14 17:52[D]Laskia - Nic tu po nas, dziewczyny... - Powiedziała dostatecznie głośno, by Ruf słyszała. Trzasnęły drzwiami. 11-14 17:53Ruf Eh.. - Siedziała w swoim pokoju. Wyszła po godzinie. 11-14 17:54[D]Glate Zostawiły list do Ruf. 11-14 17:55Ruf Zobaczyła kartke. Przeczytała go i było napisane: 11-14 18:07[D]Glate Droga Ruf, jak nie dawno wspominałyśmy - odchodzimy. Czujemy, że jesteśmy Ci niepotrzebne. Lepiej będzie Ci bez nas. I tak sprawiałyśmy nie lada problemy... Żegnaj, żegnaj na zawsze, twoje [A raczej już nie] Dzieciakożerczynie... Ostre pazurki, drap :3 11-14 18:12Ruf Potargała list i wyrzuciła.. Było jej to obojętne. 11-14 18:14[D]Kiska Usiadła na dość dużym kamieniu, spojrzała w gwiazdy. Była zdziwiiona zachowaniem Ruf, wiadomo, obraziła się. Ale.. Ona, Kiska.. Chciała się tylko przywitać.. 11-14 18:17[D]Nitra - Ona jest okropna... - szepnęła. - Nawet na chwilkę na spacer nie wolno wyjść. Eh.. Nie ma szans, żeby kiedykolwiek byśmy tam wróciły... 11-14 18:17Ruf Nie było jej źle z tym, że tak je potraktowała one ją też tak potraktowały nie raz. 11-14 18:19[D]Laskia - Od dziś jestem przeciw jej. Wrrr.. Jakby była w zasięgu moich kłów... Fhh.. - fuknęła zdenerwowana. 11-14 18:21Ruf Potem położyla się oglądała telewizje. W nocy spała mocno. 11-14 18:26[D]Deadly Znów się tak pojawiła. - Widzisz, Ruf. Zmieniły się. Chociaż, ty też się zmieniłaś. - zmierzyła ją wzrokiem. Po czym dalej ciągnęła głosem chciwym. - Widzę, że nie tęsknisz. Jak by coś im się stało, to... 11-14 18:27Ruf - Deadly, odpuśc sobie. 11-14 18:27[D]Deadly ...nie przejmowałabyś sie tym, prawda? - powiedziała do Ruf, przed snem. 11-14 18:29Ruf - Nie twoja sprawa więc się odczep. 11-14 18:29[D]Deadly - One mają cie gdzieś. Ty je też masz. - usiadła po turecku na ziemi. 11-14 18:30Ruf - Deadly, nie twoja sprawa idź sobie!.. 11-14 18:31[D]Deadly - Daj się u siebie przespać.. Dom masz tylko dla siebie... - mówiła przekonującym tonem. - Ja, włóczęga, nie mam gdzie spać. Jutro zniknę Ci z oczu, zanim zdążysz wstać... 11-14 18:33Ruf - Grr, zmieniła się w wilka idź do pokoju dziewczyn, nie ze mną! 11-14 18:34[D]Deadly - Nie lubię spać sama. - podeszła do Ruf. - Za bardzo się.. Jakie tu odpowiednie słowo.. być sama, tak.. 11-14 18:35Ruf - Ale ja nie lubie spać z kimś, idź sobie do dziewczyn, gdzie kolwiek są.. Skoro tak ich bronisz. 11-14 18:37[D]Deadly - Oho, ho. Ja .. teraz, po transformacji, że tak powiem, nie mam ciała. Nie poczujesz mnie, kochana. 11-14 18:40Ruf - I tak sobie nie życze żebyś tu była. 11-14 18:43[D]Deadly Czekała, aż Ruf zaśnie. - Późno jest. - dodała po kwadransie. 11-14 18:47Ruf - Deadly, nie zasne dopuki sobie nie pójdziesz, a jak wrócisz i tak się obudze. 11-14 18:55[D]Deadly - To dziś nie zaśniesz. - była wyczerpana czekaniem, aż Ruf zaśnie. 11-14 18:57Ruf Nie spała. Zmieniła się w wilka. - Wynocha! 11-14 18:58[D]Deadly - Nie. Mnie nie wygonisz, nawet, jakbyś mnie drapała, możesz mnie zabić, śmiało. Chciałam tylko jedną noc u ciebie przenocować. - posmutniała. 11-14 18:59Ruf - Pozwoliłam, ale nie tu! 11-14 19:00[D]Deadly Poszła w kąt domu. Usiadła po turecku na zimnej podłodze. 11-14 19:02Ruf - Pozwoliłam w ciepłym mejscu, tam. W łóżku. Ty się uparłaś ja nie zasne dopuki nie wyjdziesz z tego pokoju. 11-14 19:07[D]Deadly - Niee.. Ja jestem przyzwyczajona spać w zimnym. Klęknęła jak do pacierzapołożyła ręce, w skrzyżowaniu, a na to położyła głowę. Zamknęła oczy i zaczęła skupiać się na śnie.. wokół niej świeciła czarna aura. Podczas zaangażowania w sen obudziła się. 11-14 19:13Ruf - Deadly, akurat myślisz o śnie swoim, ale nie o moim. 11-14 19:14[D]Deadly - Dlaczego nie możesz zasnąć w moim otoczeniu... Ja ci nic nie szkodzę.. Cichutka jestem... 11-14 19:16Ruf - Ale ne lubie jak jest ktoś w pokoju ze mną! 11-14 19:26[D]Deadly Położyła się ponownie i zasnęła. Nie chrapała.. Jej w ogóle nie było. Obruszyła się, wstała. - Powiedz mi wprost, że mam sobie pójść i .. nie wracać do tego domu.. 11-14 19:33Ruf - Jak chcesz tu spać to w pokoju Dziewczyn. 11-14 19:36[D]Deadly Warknęła cicho. Stanęła w drzwiach pokoju. Nagle w całym pokoju pojawiła się mgła, gdy opadła, Deadly już nie było. 11-14 21:00CDN Niewielkie zmiany, nadchodziły. Mgła zakryła cały Miniland, nie przepuszczając światła. Tylko drobniutki promyk zerkał z nieba, na ziemie. Nie, nie był to koniec, była kiepska pogoda. 11-14 21:04Ruf - Eh..Ale brzydka pogoda.. Nie opłaca się wychodzić.. - Wyszła z psami tylko na chwile potem od razu do domu. 11-14 21:14[E]Bwana Nagle szara cyweta uderzyła ogonem w bęben, na zewnątrz. Stało się tak, że nastąpił wybuch, a po nim susza. Długa. 11-14 21:33[D]Kiska Stała na skraju lasu. - Kiedy wracamy? - zaczęła marudzić. 11-14 21:34[D]Laskia - Nigdy. - burknęła. 11-14 21:50[D]Wayle A teraz powrócimy do.. losu Wayle. Wayle była spragniona, od dawna nic nie piła. Wykańczał ją powoli jej stan fizyczny jak i psychiczny. Wstała, powoli i delikatnie. Nie mogła ustać. 11-14 21:53[D]Nitra Miała dość. Gdy nikt nie patrzał, po cichu wymknęła z "siedziby". Na początku biegła, potem zaczęła maszerować i podziwiać zwierzęta, jak i piękne rośliny, mieniące się wieloma kolorami. Piękno przyrody tak ją fascynowało. Nie byłoby żeczy, która w oczach Nitry nie byłaby piękna, a szczególnie w lesie. Zachwycała się, aż do momentu, kiedy skończył się las. Wychudłe ulice, spaliny... Ludzie. Wszędzie jest pięknie, gdzie nie mieszkają ludzie. Ogromne budynki ją przerażały. Jeden błąd i po tobie.. To tu trawiła swoje dzieciństwo. Nie mogła o tym myśleć. Zaczęła iść chodnikiem, jak najbardziej unikać kontaktu wzrokowego. Park Miejski, to jedyne, oprócz lasu, miejsce, godne zaufania Nitry. 11-14 22:03[D]Laskia - A gdzie Ni.. - nie dokończyła. Była zła, że wyknęła się bez pytania. |