| Przygoda Ruf |
| 10-23 19:21[D]Kiska - Pokazać Ci, jaka umiem być niegrrrzeczna? - Odezwała się z uśmiechem do Rug. 10-23 19:24Ruf Nie.. 10-23 19:29[D]Glate - Laskia, sprawdźmy długość mojego języka! 10-23 19:30[D]Laskia Wzięła język Glate i zawiązała go wszędzie - nawet Ruf nim zawiązała. Puściła. 10-23 19:31[D]Glate Wszystko, co było złapane jej językiem się pomniejszyło i trafiło do paszczy Glate, nawet Ruf. 10-23 19:32[D]Glate Glate nie wiedziała, że ma Ruf w paszczy. 10-23 19:35Ruf - Ej! Glate, Laskia! 10-23 19:46[D]Glate Wypluła mocno obślinioną Ruf. - Sorka... 10-23 19:48Ruf - Dziewczyny! 10-23 19:48Ruf - Na dwór z tymi zabawami! 10-23 19:49[D]Laskia Podniosła ją językiem i bez wahania włożyła do buzi, a potem ją zamknęła. 10-23 19:56Ruf - Laskia! 10-23 20:01[D]Laskia Wypluła ją. - Nie. Nie koniec. - wzięłą Ruf w rękę, poszła do łazienki. - Ubierz strój kąpielowy. Nie będę patrzeć. 10-23 20:02Ruf - Po co? 10-23 20:07[D]Laskia Dała jej strój. - Żeby cie umyć. 10-24 18:32Ruf - Nie dzięki, sama się umyje! A wy marsz do pokoju! - Krzyknęła dość strasznie. 10-24 18:42[D]Laskia Warknęła jeszcze straszniej i poszła do pokoju. 10-24 18:43Ruf - Eh!.. Czy one muszą takie głupie zabaw robić. 10-24 18:45[D]Glate Laskia i Glate miały związane języki o długości 1 metra. Razem języki miały 2 metry. Nitra i Kiska pokolei zaczęły skakać przez ich "skakankę". 10-24 18:47Ruf Kiedy była już czysta. Wyszla. - A nie lepiej przez prawdziwą skakanke?! A może zagramy w... gume, umiecie? 10-24 19:13[D]Kiska Nasze języki są elastyczne. Chcesz poskakać? A w gume możemy. 10-24 19:15Ruf Poszła po gume. Ok kto matka? 10-24 19:16[D]Glate - Laskia najstarsza. 10-24 19:17Ruf - No ok. - Naprężyła gume o dwa krzesła. 10-24 19:19Ruf - Glate co tak wzdychasz? 10-24 19:23[D]Glate Wzruszyła ramionami. 10-24 19:23[D]Laskia - Nudy. Ja to bym powalczyła, no wiecie... Polana, trenerzy Dzieciakożerczyń, Dzieciakożerczynie, krew, cierpienie, walka... 10-24 19:27Ruf - Laskia, jak chcesz możesz od czasu do czasu zawalczyć, ale nie tak, że codziennie, tylko na przykład raz na miesiąc. 10-24 19:28[D]Laskia Pomrugała z dziwnym uśmiechem. - Ej.. Mam coś dla was! 10-24 19:29Ruf - Co? 10-24 19:33[D]Laskia Dała dziwny zapakowany prezent, w kształcie jajka. - Jajko. Zapakowane. Ale nie do jedzenia! 10-24 19:34Ruf Otworzyła. - I do czego to? 10-24 19:37[D]Laskia - E no, do... zrobienia z siebie idiotki. - prychnęła. - A do czego może służyć jajko, jeszcze potłuczone? 10-24 19:42Ruf - Aa, to magiczne..A co ono robi? 10-24 19:43[D]Laskia Wyciągnęła język, złapała nim za nogę Ruf, a potem mocno ciągnęła w swoją stronę. 10-24 19:59Ruf - Laskia ty! Mam dosyć twoich wybryków!!! 10-24 20:07[D]Laskia - Od czasu, jak mi dopowiedziałaś, jestem agresywniejsza. A i... Jakbyś nie wiedziała, to lubie pieszczochy. Uklęknęła na czworaka przed Ruf tyłem, jej gacie były czerwone. 10-24 20:15Ruf - Laskia nie nie bede cie pieścić za takie coś! Albo się uspokoisz, albo się pożegnaj z dziewczynami i ze mną! 10-24 20:21[D]Laskia Ugryzła się w język. - To co musze zrobić, by otrzymać piszczotki? 10-24 20:24Ruf - Nie wiem. 10-24 20:26[D]Laskia - Kiedy idziesz do sklepu? 10-24 20:30Ruf - Laskia nie będziesz mną manipulować. Coś ci nie pasuje idź sobie! 10-24 20:32[D]Laskia Rzuciła się na Ruf. Nie zrobiła jej nic. Patrzyła tylko w oczy. Złapała ją i wstały. Przyglądała się. 10-24 20:32Ruf - Laskia! Mam cie dość, idź sobie! 10-24 20:35[D]Laskia - Wyganiasz mnie? - spytała bystro. 10-24 20:45Ruf - Jak tak się zachowujesz to tak! 10-24 20:47[D]Laskia Położyła się, a na sobie Ruf, nie stykały się niczym, Ruf leżała na dolnej części brzucha, a Laskia trzymała ją za głowę. Uśmiechała się chytro. 10-24 20:48Ruf Kopnęła ją w twarz. - Wynocha, przegięłaś. 10-24 20:51[D]Laskia Drapnęła ją. Spojrzała się na nią, ugryzła lekko w kark, nie chciała jej zrobić krzywdy, tylko oddać. Dając nauczke jakby upominała ,,Nie zaczepiaj silniejszej, młoda". 10-24 20:54Ruf Zostaw mnie! - Zmieniła się w wilka, wygrzebała i zmieniła się w człowieka. Wypchała ją za drzwi i szybko zamknęła drzwi. - Wynocha! 10-24 20:56[D]Laskia Akurat zaczęło padać. Spojrzała się w chmury. Stała niedaleko jeszcze znanego jej domu. Smutna poszła dalej. Nawet nie wiedziała, gdzie jest. 10-24 20:57Ruf - Głupia! Nienawidze jej! 10-24 20:58Ruf Zmienila się w wilka i szarpała poduszke była tak wścekła. - Gr... Któraś jeszcze ma zamiar mi coś zrobić?! - syknęła strasznie. 10-24 21:00[D]Laskia Zaczęła ślicznie śpiewać, ten dźwięk dotarł aż do domu Ruf. Był taki smutny, cichy, śliczny, miły dla ucha. Wabiący... 10-24 21:01Ruf Zamknęła szczelnie okna i już słychać nie było. - Mam jej dosyć! Dosłownie dosyć. - Zmieniła się spowrotem w wilka i zrobiła słodką minke. 10-24 21:02Ruf Nagle Warknęła. Ślina poleciała jej z pyska. 10-24 21:03[D]Glate Była zła na Ruf. Spojrzała się na nią i poszła, a za nią reszta. 10-24 21:04[D]Glate - Ty masz wściekliznę, dziewczyno, idź się lecz. 10-24 21:04Ruf - Glate ne, nie wezme i nie zawołam Laskii, ona przegieła. 10-24 21:07Ruf - Glate to ślina! 10-24 21:08Ruf Zmieniła sie w człowieka. - Mam dosyć Laskii. Nie przygarme jej z powrotem. - Zaczęła drapać dziewczyny po plecach. - Wy sobie na to zasłużyłyście. 10-24 21:10[D]Nitra - Biedna, została wygnana z domu, tylko z powodu małych Dzieciakożernych figlów! 10-24 21:10[D]Nitra - Eh.. Rozumiem, że grzeszyć nie można... - W końcu umilkła i zaczęła mruczeć jak kot. 10-24 21:12Ruf - Nie rozumiecie, że ona przesadza?! 10-24 21:13[D]Kiska - Z pewnością? No, no.. - Zamilkła. Spojrzała w najbliższe okno. - Taka pogoda... Jak pod psem. 10-24 21:13Ruf A wtedy dopiekłam jej tak, bo była najgorsza, z zachowaniem! Trudno ma chate! Może ją coś nauczy! 10-24 21:14Ruf Zaczęłą drapać Kiske, kiedy skończyła, to potem Glate. 10-24 21:16[D]Glate - Teraz nie masz obrońcy, ani my nie mamy Alfy. - mówiła. - Świetnie drapiesz... OO tak... 10-24 21:17Ruf - To najstarsza teraz jest alfą proste. 10-24 21:20[D]Glate - Nie. Nie proste. No wiesz, żeby być alfą, trzeba mieć rękę do walki. Alfa musi dbać o... Swoje maluśkie stado... 10-24 21:21Ruf - To Nitra... 10-24 21:23[D]Nitra - Dziedzictwo po siostrze? Glate, zgódź się na bycie alfą! Ty nie jesteś słaba... 10-24 21:24Ruf - To Kiska... No nie wiem w wybierzcie. 10-24 21:25[D]Laskia Uciekała. Stanęła. Zawróciła w stronę domu. Stała w ogródku. 10-24 21:26Ruf - Nie, nie wpuszcze jej. 10-24 21:26[D]Nitra Wypatrywała z okna. - O, Laskia jest! - powiedziała do Ruf. 10-24 21:27Ruf - Nie wpuszcze jej! - powturzyła. 10-24 21:28Ruf Zasłoniła rolety. Krzyknęła przez otwarte okno: Nie wpuszcze cię. - Zamknęla i zasłoniła rolety. 10-24 21:29Ruf Drzwi zamknęła na klucz. - Eh, wreszcie spokój. - powiedziała cicho. 10-24 21:30[D]Laskia Przestało padać. Było pięknie. 10-24 21:30Ruf - Niech sobie idzie! Mam jej dość poprostu. 10-24 21:33Ruf Lassy i Fado warczały przy drzwiach. 10-24 21:33[D]Laskia Podparła się o wielki kamień na podwórku i zasnęła. 10-24 21:35Ruf Otworzyla okno. - Wynoś się! - krzyknęła dwa razy. Laskia się obudziła, widziała jak nagle otwarła oczy. 10-24 21:39[D]Laskia Do jej oczu naleciały łzy. Podeszła do okna. - Daj choć kawał chleba, użal się nad śliczną Dzieciakożerczynią, jak bym Ci ani kawałka nie pożałowała! 10-24 21:40Ruf - Ok, dam ci węcej, ale masz być miła! Idź do tamtej chaty. - Dała jej worek jedzenia były różne rzeczy. Dała jej też kołdre i poduche. 10-24 21:42[D]Laskia Zatrzepotała oczami i spojrzała z uśmiechem. Wzięła i odeszła gdzie Ruf kazała. 10-24 21:44Ruf - Eh.. Ale było trzeba nie szkodzić to by została. 10-24 21:45[D]Laskia - Szkoda to moje imię. - Wyszeptała cicho. - To jest po Jikaz'emu ,,Szkoda". 10-24 21:48Ruf - Co robimy? 10-24 21:49[D]Glate - Ja się tak znam. - Wygięła się jak struna i zaczęła ślicznie śpiewać. 10-24 21:50Ruf - Pięknie. A może zagrać na gitarze pośpiewamy? 10-24 21:52Ruf Mam też pianiono. 10-24 21:52Ruf - To.. Ja mogę zaśpiewać grając na pianinie. - Zaśpiewała Małę rzeczeczy. 10-24 21:52Ruf Zaśpiewała pięknie.. CZYSTYM GŁOSEM DO MELODII. 10-24 21:53[D]Glate - Dobry pomysł. 10-24 21:54Ruf - Kto teraz? 10-24 21:59[D]Nitra - Ehh.. Laskia... - Wzięła kartkę i narysowała ładnie śpiewającą Ruf z nudów. 10-24 22:03[D]Glate - Ja? Ja zaśpiewam piosenke mojęgo autorstwa, Start Off , graj na fortepianie. Masz słowa. - dała jej. 10-24 22:04Ruf No ok. - zaczęła grać wstęp. 10-24 22:05[D]Glate - Summer there was this gray and sadness today is the only thing here what exists here and ... Sad summer, sad day. 10-26 15:56[D]Kiska - Wiesz, męczenie nas śpiewem, to nie najlepsza taktyka śmierci... - powiedziała filozoficznie. - Mi aż uszy pękają.. 10-26 16:04Ruf - To co robimy? 10-26 16:09[D]Nitra Spojrzała niechętnie. - Nie jestem znawczynią wszystkich atrakcji... 10-26 16:10Ruf - Eh, to coś wmyślcie! 10-26 16:15[D]Nitra Z nudów pochwaliła się swoimi pazurkami. - Nudy-naj-największe-wszechczasów.. 10-26 16:15Ruf - To coś wymyślcie! 10-26 16:25[D]Nitra - ,,TO COŚ WYMYŚLCIE" Niby tak łatwo, tak?Nudy, ale my nie poradzimy. 10-26 16:27Ruf - A zresztą, to co ja wymyśle to ,,Nie." 10-26 16:28[D]Glate - OOu, politowanie moje! - zaczęła rozpaczać. - Ja przecież śpiewałam! 10-26 16:28Ruf - Glate, a czy ja mówie o tobie, mówiłam do Nitry! 10-26 16:31[D]Kiska - A nie widać? No.. Na przykład skakanka. - jak na zawołanie Glate i Nitra zrobiły ze swoich języków skakankę. 10-26 16:34Ruf - Na dworze czy w domu? 10-26 16:35[D]Deadly - Nawet nie wiedzą, że coś szykuję, grr! - Warknął zimny głos z duszy Deadly. - Pokażemy im naszą potęgę! W końcu ty, Deadly, umiesz dostawać się do domów! - Deadly była cicho. Nie lubiała głosu. 10-26 16:36[D]Nitra - Na dworzu jest wiele kryjówek! - ucieszyła się Nitra. - A w domu ciasno. Na dworzu. 10-26 16:37[D]Deadly Nawet nie wiedziała, dlaczego to robi. Głos ani jednego dnia jej nie odpuścił. Czyhała, czekała. W ukryciu. Weszła w głąb lasu. Pobliskiego lasu. Nie traciła z oczu domu.. Ruf. 10-26 16:39Ruf - Dziewczyny czuje niebezpieczeństwo. 10-26 16:41[D]Glate - Maruda. W ogrodzie? No weź, chodź, nie dawaj się namawiać! - Wyszła. Zaczęła wąchać powietrze. - Czuje... Deadly... Ale.. 10-26 16:50Ruf Z utajenia najsilniejszą moc wcelowała w Deadly. 10-26 16:53[D]Deadly Na szczęście Deadly była odporna. - Miquesto, Da Ra Lencco! - z ziemi wyłoniły się kolce i zaczęły atakować Ruf szybkimi ruchami. 10-26 16:53Ruf - Deadly, wiem że jesteś dobra. Wiem. - Przestała się bronić. - Chcesz mnie zabić to zabij. 10-26 16:56[D]Deadly - Nie. Oddaje, za tamten atak. - odparła. - A zabić to ja nie chce. Lancco Stop! - krzyknęła ostatnie dwa słowa.Kolce ustały, a potem zapadły się pod ziemie. 10-26 16:57Ruf Usiadła i nie zważając na nic siedziała bez ruchu. 10-26 16:57[D]Glate Rzuciła się na Deadly, za plątała język wokół jej szyi i rzuciła nią. - A masz ty niegodziwa Dzieciakożerczynio Deadly! Zawracaj, skąd przyszłaś!!! 10-26 16:58Ruf - A zresztą Dealdy idź, to mój teren, zabraniam ci tu być! - I znowu siedziała bez ruchu. 10-26 17:01[D]Deadly - Nie po to Cie ratowałam, żebyście mnie teraz naskakiwały! Mogłaś się utopić, święty spokój by był, bynajmniej z jednym bacho... dzieckiem! 10-26 17:02Ruf - Deadly wynoś się! Nie chcę Cie więcej widzieć. Mocno waliła ją po nogach, że ta się wycofywała, aż za furtke. - I nie pokazuj się tu więcej. 10-26 17:04[D]Deadly - A w ogóle, za co ona mi to robi?!! Jak mnie ten jej Unico zaatakował, to miałam prawo na samoobronę! - marudziła odchodząc, dość słyszalnie. - Sama mnie atakuje, a potem się piekli! Ah, te bachory! 10-26 17:07Ruf - Po co się tu wogóle zjawiłaś, ty ... - Nie dokończyła pomyślała głupszym się ustępuje. 10-26 17:10[D]Deadly Akurat myślała tak samo. Siedziała na brzegu ulicy. - Niech mnie potrąci, ja się do życia nie pale. - Była właśnie na leśnej drodze. Światła, krew, mocne uderzenie. Doczołgała się krzaku, skuliła się. 10-26 17:11Ruf Wyłączyła komórke. - Ok, to gramy w tego howańca? Kto pierwszy kryje? 10-26 17:13[D]Kiska - Jasne. Należało się Deadly. Głupia. - parsknęła, a potem zaśmiała się z Deadly. 10-26 17:14[D]Nitra - Ja mogę kryć. 10-26 17:15Ruf - Nitra to licz do 50, ok? 10-26 17:16[D]Nitra - Ok! - Zaczęła liczyć. - 21, 22, 23, 24... 10-26 17:18Ruf Wybiegła z drugiej strony domu. Zaklepała się byłą przed Kiską w "bazie". 10-26 17:20[D]Nitra Kiska kichnęła. Podeszła do jej kryjówki z uśmiechem. - Eh.. - poszła do zaklepanki. - Raz dwa trzy Kiska! 10-26 18:45Ruf Dziewczyny! - zwołała. - Oto ta klaczka. Nazywa się Nadi. Wigrusa i Jusse znacie. 10-26 18:49[D]Glate - Taaa... - podeszła do konia. - Y... a ta co się tak gapi? Nie widziałaś nigdy Dzieciakożercy? 10-26 18:51Ruf Weszła do jej boksu. - Cześć skarbie. 10-26 18:55[D]Glate - Jeszcze się z nią ożeń! Skarbie... Skarbie, to się mówi do istot żywych, np. Psom, ludziom. A konie to jedzenie, dla większości. Ale niestety lud głupków wielbicieli koni - nie wymarł, a to przykre. 10-26 18:57Ruf - Psy też się je! To jest zwierze mądrzejse od psa, a czasem nawet od człowieka! Ja kocham wszystkie zwierzęta jem z kamieniem na sercu mięso. 10-26 19:00[D]Glate - Hm... Ty niby mądrzejsza ode mnie? Samolubny koń. Pamiętaj, wojna dopiero się zaczęła, ty gówno robisz, gówno! Usunąć jej ciąże! Głupie źrebaki, głupie konie!!! Uważają się za najmądrzejsze, bo ,,są mądrzejsze od psów, czasem nawet od ludzi"! 10-26 19:00Ruf - Nie uważają się za najmądrzejsze. A somolubem ty teraz jesteś! 10-26 19:02[D]Glate - Dziecięce mięsko to delicjaa... Jak bym mogła, to bym teraz rzuciła się na Ruf, wzięła ją w język, pomniejszyła, włożyła do buzi i gryzła, kosztując się jej mięskiem... 10-26 19:03Ruf O nie zaczęły się denerować, czuły Glate emocje itp. - Glate nawet o tym nie myśl! 10-26 19:05[D]Glate Podeszła do Ruf. Wzięłą długi język, zmieniła go na kształt młota. 10-26 19:09Ruf Pogłąskała Glate po języku. - Glate, pogłaskaj ją, poczujesz cieplo, poczujesz jej milość. 10-26 19:13Ruf - I co ?! Dziewczyny, są 3 konie, pogłaskajcie każdego, każda do jednego niech podejdzie... 10-26 19:15[D]Kiska - Ruf, ty kochasz konie. W dawnych latach, konie służyły jako... no, taka tortura była: wypuszczano dwa dzikie konie na człowieka i go zabijały... 10-26 19:16Ruf - Kiska, ale czasy sę zmieniły. 10-26 19:16Ruf - Glate i co, czujesz jej cieplo? 10-26 19:16Ruf Kiedy dziewczyny wachały się przy koniach, Ruf przygotowywałą kantary uwiązy. 10-26 19:17[D]Glate - Oo tak... Mamy nowoczesny grzejnik. - zażartowała. 10-26 19:18Ruf Nadi trzymała na uwiązie i zaczęła z nią biegać i bawić się. Dziewczyny na nią patrzały. 10-26 19:19[D]Nitra - Ostatni raz patrze koniowi prosto w oczy. A to przez zderzenie z tym warchlakiem... 10-26 19:19[D]Nitra - Ostatni raz patrze koniowi prosto w oczy. A to przez zderzenie z tym warchlakiem... 10-26 19:21[D]Kiska - Niech się dziecko trochę pobawi. Potem z nią porozmawiamy w 8 oczu. 10-26 19:21Ruf Podeszła z nią do Nitry. Wzięla ją za ręke i dotknęła jej ręką Nadi. - I co czujesz ciepło? 10-26 19:21Ruf Potem wzięla ręke Kiski. - I co czujecie jej ciepło? 10-26 19:23Ruf Przytuliła się do Nadi. 10-26 19:26[D]Laskia Wygrzebała się z domu. Zerknęła przez okno. - Widzę jakąś czarną plamę i Ruf... Zobaczę co to... - wyszła zmęczona. Przechodziła obok Ruf i reszty. - U licha, co tu do stu tysięcy kopyt.... 10-26 19:26Ruf - Yyy... Trzy konie. 10-26 19:29[D]Laskia - Ja się chyba ślepa robię. - Jakiś bachor bawiłs ię niedaleko domu. Nań skoczyła, przyplątała ofiarę na podwórko Ruf. - Chce ktoś się poczęstować? - wyszczerzyła krwawe zęby. 10-26 19:30Ruf Nadi rzuciła się na Laskię nagle Wigrus i Jusse też. 10-26 19:30[D]Laskia Ugryzła ją lekko w nogę. - Taa, wiem, wyczuła... 10-26 19:30Ruf - One cię atakują, bo sie znęcasz. 10-26 19:31[D]Laskia - Ej no, nawet spokojnie zjeść nie można, bo trzy konie... Się na ciebie rzucą... 10-26 19:31Ruf - Laskia, pamiętam ze mówiłaś, że konie bardzo lubisz i mam prośbe przekonaj je, żeby je polubiły. 10-26 19:33[D]Laskia - Ale to natura Dzieciakożerców! 10-26 19:33Ruf - One też mogą polubieć. 10-26 19:37[D]Laskia - Dobra. - Spojrzała się na dzieciaka. Wbiła 10 letniej dziewczynce kły w brzuch, drapała. A dziewczynka się darła z bólu. - Spróbuje im wbić to do głowy... 10-26 19:38Ruf Ale i mam jeszcze jedną prośbę zjedz ją gdzie indziej, ok? 10-26 19:40[D]Laskia - A bo co? Ja już nie mam praw. Nie należe do ciebie. Żyje swoim życiem. Pełnie rolę włóczęgi, który ma tymczasowy dom. 10-26 19:40Ruf Eh... - Zrobiła smutną minę, widziała miny dziewczyn, również smutne. - Ale ja żądze tym terenem. 10-26 19:42[D]Laskia Dopowiedz mi jak Deadly, ja słyszałam, co mówiłaś. Słuchałam. 10-26 19:46Ruf Ale co jak Deadly? 10-26 19:49[D]Laskia - Nie pamiętasz? ,,Wynocha i mi nie wracaj!" A akurat teraz tędy przechodzi. - Spojrzała na ulicę. 10-26 19:51Ruf - A, nie wiem, mówiłam jej tak, bo mnie prześladuje, i wkurza, i jestem na nią wściekła. 10-26 19:52Ruf - Deadly czego tu znów szukasz?! 10-26 19:54[D]Laskia - No, a dzięki komu musze się włóczyć? Toobiiiee... - zaczęła krytykować. 10-26 19:55[D]Deadly - Harrrhh... Ja zawsze powracam. Przyszłam tak ocenić sytuacje, zobaczyć... - uśmiechnęła się promiennie, ale złośliwie. 10-26 19:55Ruf - A to dlatego ze byłaś niegrzeczna i agresywna, możesz mieć już naprawde ostatnią szanse. Deadly Wynoś się! 10-26 19:59Ruf Nadi dobry konik. - Przybiegły Wigrus i Jusse. Poklepała je i pobiegły. 10-26 20:15Ruf - Nie oto chodzi, zniewnawidziłam cię przez ten artykuł. 10-26 20:17Ruf - A Laskia to wracasz czy nie? Ale jeśli tak, jest warunek: Masz być grzeczniejsza. - Ale ja napisałam, że pomyłka... I napisali, że to jednak pomyłka... - spuściła głowę. 10-26 20:19Ruf aa. Dziękuje Deadly 10-26 20:20[D]Laskia - Dobra... - syknęła zła. 10-26 20:20Ruf Poszła po bandarz i środek odkarzający. - Zraniłaś ją. - Opatrzyła dokoładnie rane. 10-26 20:22[D]Laskia - Bo ona mnie kopnęła. 10-26 20:23[D]Deadly Popatrzyła się na Ruf i resztę. - Eh... - ruszyła do furtki. 10-26 20:23Ruf - Kopneła za to, że to dziecko zaatakowałaś. A i ci uciekła ofiara. 10-26 20:24[D]Deadly - Wniosek: Nigdy nie można liczyć na Happy End... - zaczęła dalej iść. Popatrzyła się na nie. 10-26 20:25Ruf - Deadly, nie jestem już na ciebie zła. 10-26 20:26Ruf - Laskia, przekonasz je żeby polubiły konie? 10-26 20:26[D]Deadly Odwróciła się w s tronę Ruf. - To fajnie. - powiedziała głośnym szeptem. 10-26 20:27[D]Laskia - Jasne. - zabrała Glate Nitrę i Kiskę. 10-26 20:28Ruf - Nadusia boli nóżka? Nie przejmuj się, jutro się będzie już goić, za 3 dni śladu nie będze. - Oprowadzała Nadi po padoku. 10-26 20:29[D]Deadly Spojrzała na tulącą Ruf do siebie Nadi. - Ouuh... - westchnęła smutno. Ruszyła do furtki. 10-26 20:31Ruf - Deadly idź tam, do dziewczyn, ja musze z nią pobyć, nowa nie zna terenu. 10-26 20:31Ruf - Tak! Dobry konik. - poklepała ją. 10-26 20:33[D]Deadly - Nieee, dzięki. - Otworzyła furtkę i odeszła. Jeszcze Ruf usłyszała głos z wnętrza Deadle: - Nigdy tu nie wrócimy. 10-26 20:34Ruf Wigrus Jusse. Przybiegły ob dwa. Chodźcie poszły bez uwiązow. Wpuściła je do boksu ptem nadi. Drzwi od stajni zakmknęła na taki klucz żeby dz nie mogła się dostać 10-26 20:37Ruf - Chodźcie do domu zimno się robi. 10-26 20:38[D]Nitra Weszła. 10-26 20:38[D]Glate - Eh... 10-26 20:39[D]Kiska Weszła z uśmiechem na twarzy. 10-26 20:40Ruf - I jak wam się podobają konie? |